![]() |
![]() |
|
|
|
|
|
|
Nr 68,
Luty
2005 |
|
| str. 4 |
- Tragedia tsunami i powiew demokracji. Od redakcji |
|
Tragedia tsunami
i powiew demokracji Miesiąc luty
właściwie jest miesiącem na poważnie rozpoczynającym nowy rok. W
styczniu
przeważnie podsumowuje się rok stary, ubiegły. Trwa karnawał i
poświąteczne
rozleniwienie. Duża ilość różnego rodzaju imprez nie pozwala się skupić
i z
energią wkroczyć w kolejny rok. Żyjemy w czasach, w których codziennie
uderza w
nas megabitowa bomba informacji. Musimy nauczyć się przed nią chronić. W lutym już
wiadomo, że trzeba zająć się tą najbliższą przyszłością na poważnie.
Często
wymusza to bliższa i dalsza przeszłość. Wszystkie wiadomości
przysłoniła
tragedia wywołana wielką falą tsunami. Cały świat solidarnie stara się
pomóc
ofiarom. Ogromne było napięcie przed wyborami w Iraku, które jak
okazało się
były spektakularnym sukcesem. Irakijczycy stanęli do wyborów poza
Sunnitami,
którzy jednak w końcu chcą współpracować z nowowybranymi władzami,
chociaż na
wyniki wyborów i świat, i Irakijczycy muszą jeszcze poczekać. W Iraku
nie ma
jeszcze spokoju, ale grupy terrorystyczne tam działające otrzymały
sygnał, że
poważna większość Irakijczyków, chce demokratycznych rządów i spokoju w
swoim
kraju. Na przełomie grudnia i stycznia z wielu stron świata powiało
demokracją.
Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie i ponowne, demokratyczne wybory.
Condoleeza
Rice po długich przesłuchaniach została zatwierdzona przez obie izby na
sekretarza stanu i rozpoczęła podróże po Europie i na Bliski Wschód.
Ocenia się
ją w świecie z ogromną sympatią i szacunkiem porównywalną do tej, z
jaką
traktowano kiedyś Jackie Kennedy. Rice pracuje nad ociepleniem
stosunków
pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami europejskimi a
szczególnie
Francją i Niemcami. Uczestniczyła w rozmowach pomiędzy
przedstawicielami
Izraela oraz Palestyny na temat pokojowego rozwiązania tego od lat
trwającego
konfliktu. Istnieją przesłanki, że być może w końcu w tym regionie
zapanuje
spokój. Rozpoczynając
drugą kadencję, swoje pierwsze orędzie do narodu wygłosił, prezydent
George W.
Bush, skupiając się przede wszystkim na sprawach wewnętrznych Stanów
Zjednoczonych. W loży prezydentowej Laury Bush znajdowali się rodzice
poległego
w Iraku żołnierza i oraz Irakijka, której ojca zamordowano w czasie
rządów
Saddama Hussajna. Największą owację na stojąco otrzymały obie panie,
matka
żołnierza i Irakijka, które przytuliły się do siebie spontanicznie w
czasie
przemówienia. Przeciwnicy prezydenta George’a Busha zaraz po programie
prześcigali się w spekulacjach, na ile scena była wyreżyserowana. Już
mówi się,
że jeżeli prezydent Bush doprowadzi do pokoju na Bliskim Wschodzi oraz
rozwiąże
problem Social Security to wejdzie do panteonu wielkich prezydentów
tego kraju. Dużo się ostatnio
mówi o Wardzie Churchillu, profesorze z University of Colorado, który
porównał
ofiary ataku terrorystycznego z 11 września do nazistów. Ward Churchill
stwierdził w swoim eseju, że pracownicy World Trade Center to „mali
Eichmannowie” w odniesieniu do Adolfa Eichmanna, czuwającego nad
sprawną pracą
systemu nazistowskiego. Profesor Ward Churchill jest profesorem etyki i
niepokojący
jest wpływ jego kontrowersyjnych, niezgodnych z faktami historycznymi
poglądów
na młodzież. Członkowie Rady Zarządzającej Uniwersytetu przeprowadzają
dochodzenie, czy można Churchilla zwolnić mimo posiadanego tenure.
Przyznanie pracownikowi Uniwersytetu tenure gwarantuje pracę do
emerytury i nie może być on zwolniony. Warda Churchilla broni pierwsza
poprawka
do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, gwarantująca wolność wypowiedzi, a
około
1000 ludzi na Uniwersytecie zgotowało mu aplauz na stojąco, kiedy
powiedział,
że nie wycofa swojej wypowiedzi. Ward Churchill po atakach na jego esej
stwierdził, że nie musi nikogo przepraszać, chociaż dodał, że wyłącza z
grupy
„nazistów”, ofiary ataku, takich zawodów jak sprzątacze, windziarze,
konserwatorzy itp. Na czele partii Demokratycznej stanął Howard Dean,
kandydat
na prezydenta znany ze swoich skrajnie lewicowych poglądów, co oznaczać
będzie
przesunięcie się partii do skrajnej lewicy. Tymczasem ambitna senator
Hilary
Clinton wyraźnie przesuwa się w kierunku centrum. W Polsce zawrzało
po opublikowaniu tzw. listy Wildsteina. Jest to lista, którą sporządził
Instytut Pamięci Narodowej, a Bronisław Wildstein, były dziennikarz
„Rzeczpospolitej”, bo go z pracy zwolniono, wydobył ją z IPN w sobie
tylko
wiadomy sposób i podał do wiadomości publicznej. Listę tą można znaleźć
na
wielu stronach internetowych. Do Instytutu Pamięci Narodowej wnioski o
przejrzenie swoich teczek ubiegało się do tej pory rocznie około 300
osób. Po
opublikowaniu listy, dziennie napływa około 300 wniosków. Rozgorzała
dyskusja
czy lista przyniesie pozytywne zmiany czy negatywne. Polska, jest
jedynym
krajem byłego bloku socjalistycznego, która po uzyskaniu wolności nie
rozliczyła się z PRL-em. W numerze lutowym
zapraszamy do wywiadu z Janem Nowakiem-Jeziorańskim, przeprowadzonego
przed
laty przez Aleksandrę Ziółkowską-Boehm, a którego to niedawno pożegnała
cała
Polska. Ze swoim cyklem „Na chłopski rozum” powrócił na łamy
miesięcznika
Dariusz Majer, który przygotował także „Przegląd prasy”. Do obejrzenia
wystawy
dzieł Salvadora Dali w filadelfijskim Muzeum zachęca naszych
czytelników Danuta
Jabłońska Rauer. Od Ryszarda Drucha dowiemy się, co się dzieje w jego
trentońskiej Galerii „Druch Studio”. Rocznica śmierci Krzysztofa
Klenczona,
muzyka, piosenkarza i kompozytora sprowokowała pana Ryszarda Malza do
napisania
wspomnienia o nim. Swoje ulubione książki poleca nam do przeczytania,
nasz
kolega redakcyjny Krzysztof Kostkiewicz, a swoje wrażenia z wyborów na
Ukrainie
zdaje relacje pan Adam Bodziak, który był tam jako jeden z obserwatorów
z
Polski. Alicja Jacyna, obiecuje, że w marcowym numerze ukaże się już na
pewno
kolejny odcinek „Przez Kreml na Kresy”. Zapraszamy do czytania naszego
miesięcznika. Redakcja |