Philadelphia  -  Atlantic City  -  Trenton -  Wilmington










nr68 Nr 68, Luty 2005

str. 31
- Strona poetycka. Renata Fialkowska

Strona Poetycka

Renata Fiałkowska

 

Aktorka, poetka, prozaik. Grała między innymi w teatrach: Krakowie  w Teatrze im J. Słowackiego,  w Katowicach  w Teatrze im St. Wyspiańskiego, w Warszawie  w Teatrze Studio i w Teatrze Rozmaitości. Jest członkiem „Międzynarodowego Instytutu Teatralnego”. Mieszka w Krakowie.

Moje pasje to ucieczka

od rozpaczliwej szarości 
od smutku codzienności
od nudnej monotonii
od żałosnej melancholii

w zieleń nadziei
w barwny świat marzeń
w radość tworzenia
w zaczarowany kraj fantazji

                                     

To za trudne

Jak można tak od razu
umieć żyć ?

Tak bez próby ?

W teatrze tyle prób
i premiera często nieudana
a w życiu ?

Niczego nie można cofnąć
niczego wymazać

Taka premiera bez jednej próby
i bez reżysera.

Wszyscy gramy w sztuce
której tekstu nie znamy
trzeba ciągle improwizować

Nawet nie wiemy
z ilu aktów się składa
i który będzie ostatni
Nie wiemy też czy gramy
w farsie czy w tragedii
w melodramacie czy komedii

Wiemy tylko jedno
że na pewno odejdziemy

Z wyrokiem śmierci
przecież się rodzimy

Czy jesteś księżniczką
czy jesteś żebraczką
czy cnotliwą dzieweczką
czy wulgarną dziwką
musisz niestety odejść
pożegnać dziwny ten świat

Tak jak w teatrze
po ostatnim akcie
zapadnie kurtyna
Koniec twojej roli
tylko zamiast braw
będą ci towarzyszyły
łzy najbliższych
A co dalej ? ? ?

W teatrze następnego dnia
prawdopodobnie znowu zagrasz
A w życiu ? ? ?


****
Przeszłość ma szczególną cechę
Nigdy nas nie opuszcza
Oprócz przeszłości
Niczego nie posiadamy na zawsze
A więc...
Abyście nie musieli
Jej się wstydzić
Pogrzebać trumnę z marzeniami?
Lepiej pogrzebać samego siebie!


****
To śmieszne bardzo śmieszne
Serce gładziutkie
A na twarzy już zmarszczki
Serce młodziutkie
A twarz dojrzałej kobiety


****
RÓŻNE ROZSTANIA
Chętnie rozstajemy się z dzieciństwem
Radośnie rozstajemy się
Ze szkołą z uczelnią
Z bólem rozstajemy się
Z pierwszą miłością
Ale najbardziej cierpimy
Rozstając się ze złudzeniami.


****
TEN TRZECI
I znowu uległam
Nie pierwszy raz przyznaję
I nawet się tego nie wstydzę
Jestem przecież kobietą
A kobieta jest słabą istotą
Nie zawsze może oprzeć się pokusie
Kiedy patrzą na nią wielkie oczy
W których kryje się tyle
Pragnienie pieszczot
Pragnienie ciepła

Mąż zamknął drzwi sypialni
Przed nami
a przecież z pierwszym
nawet się zaprzyjaźnił
z obecnością drugiego
jakoś pogodził
ale na trzeciego’
się nie zgadza
dlaczego?

Jeżeli tamci dwaj
godzą się na trzeciego?
To dlaczego Zdzicho nie może?

A on jest taki piękny
Dobrze wychowany
Jak prawdziwy tygrys
Cały pręgowany
I tak ładnie
miauczy

****

Jesteś piękny jako bożek
cały skąpany w złocie
strzelisty jak wieża
wspaniały

****

Tęsknie
za twoim dotykiem
za twoim pożądaniem
za twoim przyspieszonym oddechem
za zespoleniem się naszych ciał
za zapachem twego ciała
aa spazmem szczęścia
który zmienia twą twarz

Tęsknie za tobą