![]() |
![]() |
|
|
|
|
|
|
Nr 60, Czerwiec
2004 |
|
| str. 4 |
- Samowola kontrolowana. od Redakcji |
|
Samowola kontrolowana Bez
wątpienia żyjemy w trudnych czasach. Sprawy świata zawirowały tak
dalece, że
nie łatwo się zorientować w którym kierunku zmierzają. Zapewne jednak
wszystkie
poprzednie pokolenia miał podobną ocenę swojej epoki – sprawy dotyczące
ludzkości
zawsze były skomplikowane i szczególnie bolesne dla bezpośrednich
świadków
wydarzeń danego czasu, bo dotyczących ich osobiście. Nasza
Redakcja dodatkowo znalazła się w trudnej sytuacji, gdy kierownictwo
naszego
miesięcznika w osobie redaktora naczelnego i sekretarza redakcji
opuściło nas
na miesiąc i bawi na urlopie w Polsce. Pozostał część redakcji została
puszczona zatem samopas, chociaż ze ściśle pozostawionymi dyrektywami.
Jest
więc to samowola kontrolowana. Mamy
nadzieję, że oprócz wspaniałym wypoczynkiem i nowymi siłami do pracy,
wizyta ta
zaowocuje nowymi kontaktami w Starym Kraju oraz przyniesie wiele
refleksji i
spostrzeżeń, o których czytelnicy będą się mogli dowiedzieć z łamów
naszego
pisma. Polska – „świeżo upieczona Europejka” na pewno jest w stanie
dostarczyć
tematów z nawiązką i wypada sobie tylko życzyć, by był to tylko opinie
pozytywne i optymistyczne. Oczywiści zarówno polonijni euroentuzjaści
jak i
eurosceptycy życzą Polsce jak najlepiej w tym przełomowym momencie
historycznym. Zgodnie z
zapowiedzią bieżący numer skoncentrowany jest bardziej na tekstach
literackich,
omówieniowych i podejmujących tematy uniwersalne z dala od spraw
bieżących.
Przeglądając archiwum miesięcznika pod kątem materiałów literackich
jeszcze nie
publikowanych, można by dojść do wniosku, że wszyscy polonijni literaci
zdecydowali się zamieszkać w Filadelfii i jej okolicach. Nie chcąc
jednak
przemieniać niniejszego wydania w antologię pisarzy okolicznych,
zdecydowaliśmy
urozmaicić je o inne interesujące teksty, tak by każdy mógł w nim
znaleźć coś
ciekawego dla siebie. Niemniej jednak nie tracimy nadziei, że uda nam
się
utrzymać w każdym numerze stronę poetycką (nie tylko ze względu na
piękno tego
gatunku, lecz również na zwykle krótką formę) oraz, że kształt tego
wydania
spodoba się czytelnikom na tyle, że stanie się coroczną tradycją, która
pozwoli
szerzej zaprezentować miejscowych twórców, a miesięcznik stanie się
medium
skupiającym wszystkich ludzi pióra. Zatem obok
wyjątkowo dużej porcji poezji znajdziecie państwo w tym wydaniu
opowiadanie
„emigracyjne” prosto z Paryża autorstwa Andrzeja Jacyny. Ponadto
opowieść
Krzysztofa Klimka o powstaniu zespołu pieśni i tańca „Śląsk”, jego
dyrektorze
artystycznym i „starych dobrych czasach”. Druga opowieść biograficzna
dotyczy
człowieka, którego życie, pomimo młodego wieku, starczyłoby na kilka
życiorysów: O Tomaszu Tomczyku piszePaulina Potocka. Joanna
Sokołowska-Gwizdka
przeprowadza wywiad z księdzem – poetą, Januszem A. Ihnatowiczem, który
opowiada o swojej twórczości i poglądach na literaturę. Dla
zachowania ciągłości logicznej kolejnych wydań umieściliśmy również
kilka
pozycji stałych, czyli kolejne listy Szymona Kobylińskiego do
Aleksandry
Ziółkowskiej – Bohem wciąż zaskakujące bogactwem języka, dalszy ciąg
relacji Alicji
Makowskiej – Jacyny z podróży do Rosji i Kresów oraz rozważania
Dariusza Majera
o „Trzecim człowieku” z cyklu „Na chłopski rozum”. Zamieszczamy również
cykl
ktrótkich esejów naszego redakcyjnego kolegi Krzysztofa Kostkiewicza. Tradycyjnie
życząc przyjemnej lektury, a tym z czytelników, którzy planują w tym
miesiącu
urlopy – udanego wypoczynku, nie ustajemy w nadziei, że aktualne,
literackie
wydanie TERAZ stanie się dla wielu inspiracją by samemu sięgnąć po
pióro dla
choćby spisania swoich własnych przeżyć emigracyjnych. Redakcja |