Dzieje Polski w miniaturze
Aleksandra Ziółkowska-Boehm
Jak pisze Marcin Kula, wybitny historyk i autor wielu interesujących
książek, jest to historia Polski podana w pigułce ze zwróceniem szczególnej
uwagi na zjawiska długotrwałe, w sposób stały określające historyczne korzenie
współczesności. Praca jest próbą uporządkowania wielu znanych faktów i
zjawisk. Tematami rozważanymi przez autora to tytuły rozdziałów: "Miejsce
pod słońcem", "Jakie miejsce pod słońcem?", "Terytorium", "Sąsiedzi", "Naród",
"Diaspora", "Państwo", "Nauki z dziejów państwa", "Religia", "Bliżej Europy
czy Trzeciego Świata?", "Komunistyczna próba modernizacji", "Modernizacja
po komunizmie", "Struktura społeczna", "Demokracja", "Równi i równiejsi",
"Przeszłość minęła?". Na końcu dodane jest kalendarium wydarzeń w Polsce
i na świecie oraz bibliografia i sugestie lektur. Wszystkie kompleksowe
tematy czyta się jako próbę pokazania ich z dystansem, który daje nie tylko
nowe Tysiąclecie, ale także nowy okres historyczny w dziejach Polski od
1989 roku.
Interesujące są na przykład rozważania na temat kształtowania się państwa
polskiego jako wspólnoty narodowej, a nie obywatelskiej. Historycznie patrząc,
w okresie 124 lat zniknięcia Polski z mapy Europy, pojęcia narodowości
i obywatelstwa zostały rozdzielone, co ma konsekwencje do czasów obecnych.
Bardzo trafne są także analizy polskiej diaspory rozproszonej w świecie.
Przytaczam jedną z myśli dotyczącej nie tylko lat okresu międzywojennego:
"Polskich emigrantów i społeczności przez nich utworzone w świecie traktowano
jako część narodu polskiego, podczas gdy żyjących na tutejszych ziemiach
ludzi o innym niż polskie zapleczu najczęściej nie".
W rozdziale "Równi i równiejsi" Marcin Kula pisze na temat lat ustroju
komunistycznego: "Ogromna część społeczeństwa została zrównana działaniami
prawnymi oraz poprzez mechanizmy funkcjonowania ustroju. W znakomitej większości
ludzie mieli mało różniące się dochody, mieszkali w podobnych mieszkaniach,
używali takich samych mebli i sprzętów. Zniknęła, jak się zdaje, skrajna
bieda i zarazem mało było widać zewnętrznych oznak bogactwa. W pierwszym
okresie swego istnienia system rzucił hasło "nie matura, lecz chęć szczera
zrobi z ciebie oficera", w późniejszym ułatwiał dostęp do edukacji i karier
młodzieży pochodzenia robotniczego oraz chłopskiego".
W tej historii Polski w pigułce nie brak elementów humoru. Prof. Kula
pisząc o stosunkach sąsiedzkich ze Szwecją, wspomina hotel Forum wybudowany
przez Szwedów: "Ponieważ zwłaszcza w początkowym okresie estetyka budynku
nie przypadła do gustu licznym Warszawiakom, żartowano, że stanowi on zemstę
za klęskę szwedzkiego najazdu z XVII w. Wkrótce miasto przyzwyczaiło się
jednak do nowego hotelu, zaś innych form ewentualnej zemsty nie odnotowano".
Książka jest z założenia lapidarna, co jest niełatwym zadaniem dla
historyków, zazwyczaj lubiących rozważać zawikłania historyczne. Uczy chłodnego,
spokojnego spojrzenia, i daje odczuć, że nastąpiła stabilizacja historyczna,
co jest dużym komfortem dla czytającego. Autor kończy książkę refleksją,
że żal mu, jako historykowi, spadku zainteresowania kierunkiem studiów
historycznych, jak i zainteresowania ludzi w ogóle tematyką historyczną.
Obecnie kierunkami szczególnie oblegającymi na studia uniwersyteckie są
prawo i ekonomia. Ale także jako socjolog, Marcin Kula rozumie to zjawisko
i uważa za naturalne, skoro "przemiana się dokonała". "W pewnym sensie,
pisze, jest to zjawisko optymistyczne zaświadczające, że (ludzie) może
ponownie podjęli zwykłe, codzienne życie, oby jak najszczęśliwsze".
Obok obszernych analitycznych doskonałych publikacji Normana Daviesa,
książka Marcina Kuli stanowi jakże często poszukiwane kompendium. Książka
powinna zostać przetłumaczona na kilka języków, na pewno kraje sąsiedzkie
powinny mieć możliwość jej przeczytania. Warto, by się z nią zapoznali
nie tylko uczniowie, ale polscy i obcy politycy.
Aleksandra Ziółkowska-Boehm
Marcin Kula: "Zupełnie normalna historia czyli dzieje Polski. Zanalizowane
przez Marcina Kulę w krótkich słowach, subiektywnie, ku pożytkowi miejscowych
i cudzoziemców". Biblioteka Więzi, Warszawa 2000, stron 178. |