Philadelphia  -  Atlantic City  -  Trenton -  Wilmington








Nr 33, Marzec 2002
str. 24
 
- KAZIMIERZ PUŁASKI. w 255 rocznicę urodzin. W OBRONIE NIEZAWISŁOŚCI POLSKI. Leonard Ratajczyk
KAZIMIERZ PUŁASKI
w 255 rocznicę urodzin
W OBRONIE NIEZAWISŁOŚCI POLSKI

LEONARD RATAJCZYK

Kazimierz Pułaski /a nie Puławski, jak czasem błędnie pisane jest jego nazwisko / przeszedł do historii jako bohater dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego, podobnie jak Tadeusz Kościuszko. Jest jednak odwrotnie niż Kościuszko, bardziej znany w USA niż w Polsce. Chociaż o pełną niezależność Rzeczypospolitej od Rosji walczył cztery lata, a o niepodległość USA tylko dwa lata. Ale tej drugiej wojnie o niepodległość poświęcił swoje młode życie bez reszty, a jego sława pośmiertna rosła głównie na ziemi amerykańskiej.


Winiary koło Warki
Kazimierz Pułaski, według pierwotnych ustaleń, urodził się 4 marca 1747r. w Winiarach koło Warki nad Pilicą jako jeden z ośmiorga dzieci /5 córek i 3 synów / pisarza nadwornego koronnego Józefa Pułaskiego i Marianny z domu Zielińskiej. Był on panem licznych włości i 8 nowych folwarków położonych nad Pilicą w okolicach Warki. U schyłku swej kariery był już właścicielem 14 miasteczek i 108 wsi w kilku województwach. Ponadto jego żona również posiadała 12 starostw i dożywotnie dzierżawy. Była więc to już rodzina magnacka, mająca coraz większe wpływy na losy Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czyli Polski i Litwy. 

Posiadając tak rozległe majątki i koneksje, wychowanie dzieci Pułascy musieli powierzać wyspecjalizowanym szkołom prywatnym. Z ustaleń biografa Kazimierza Pułaskiego - Władysława Konopczyńskiego wiemy, że Kazimierz po odbyciu nauki wstępnej w szkole parafialnej w Warce, został oddany do szkoły księży Teatynów w Warszawie, gdzie magnackim uczniom zostawiano dużą swobodę w uczeniu się tego, czego chcieli, a nie tego, czego powinni się uczyć, jak to miało miejsce w założonej przez Stanisława Konarskiego Collegium Nobilium. Głównie uczono języków: francuskiego i włoskiego, dobrych manier, tańca, wymowy, popisów salonowo-towarzyskich itp., Ale nawet i tych przedmiotów - jak sądzi Konopczyński - Kazimierz nie opanował do końca, ponieważ już w wieku 15 lat, w 1762r. został paziem królewicza Karola - syna Augusta III Sasa, króla Rzeczypospolitej w latach 1733-63, podczas panowania, którego anarchia magnacko-szlachecka doprowadziła kraj do ruiny. U boku królewicza Kazimierz zetknął się bezpośrednio z agresją rosyjską na pozbawione skutecznej obrony ziemie Rzeczypospolitej, przeciw której później walczył. "Wtedy to -  według Konopczyńskiego - w obliczu znieważonego majestatu Polski zbudził się w paziu przyszły żołnierz i wtedy uformował się jego charakter." A według ówczesnego pamiętnikarza, księdza Jędrzeja Kitowicza "... zabawy jego najmilsze były w czasie od nieprzyjaciela wolnym ćwiczyć się w strzelaniu z ręcznej broni, pasować się z kim tęgim, na koniec różnych sztuk dokazywać, w karty grać po całych nocach." Jednocześnie "...był wielce wstrzemięźliwy tak od pijaństwa, jak i od kobiet." Jego namiętnością w tym czasie była bowiem żądza walki o wolność. A Rosję postrzegał jako główną prześladowczynię narodu polskiego.
Po śmierci króla Augusta III Sasa w 1763r. Józef Pułaski z synami głosował podczas elekcji w 1764r. na Stanisława Poniatowskiego, chociaż był mu niechętny, widząc ten tron opanowany przez politykę carską Katarzyny II. Tymczasem Stanisław August Poniatowski wspierany przez familię magnacką Czartoryskich, rozpoczął okres naprawy państwa, co jednocześnie zaczęło godzić w istniejącą anarchię magnacko-szlachecką. Widząc to ambasador Rosji w Warszawie - Repnin, zaczął podsycać niechęć różnych grup magnackich do króla i opozycję dysydentów /różnowierców/, nie dopuszczając w ten sposób do żadnych poważniejszych reform. Z czasem ingerencja Repnina w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej wspierana stacjonującymi w Polsce wojskami rosyjskimi, budziła coraz większe obawy.
W 1768r. część magnatów i szlachty przeciwna mieszaniu się Rosji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej, zawiązała w Barze na Ukrainie konfederację, czyli związek dla osiągnięcia doraźnych celów. Był to szlachecki ruch zbrojny o charakterze patriotycznym, dążący do wywalczenia polskiej niezawisłości, lecz równocześnie głoszący hasła konserwatywne: obrony przywilejów szlachty, czyli anarchii szlacheckiej i wiary katolickiej, co w praktyce oznaczało nietolerancję religijną. Politycznym błędem konfederatów było wystąpienie także przeciwko królowi utożsamianemu przez nich z carską okupacją kraju. W tej sytuacji przeciwko konfederatom musiały wystąpić wojska rosyjskie łącznie z królewskimi. Tylko nieliczne odziały polskie przeszły na stronę konfederatów. Natomiast na Ukrainie rozproszonych konfederatów zaatakowali chłopi i kozacy wywołując powstanie nazwane koliwszczyzną. W Humaniu około20 tysięcy ludności katolickiej i żydowskiej zapędzono do kościołów i synagog i wymordowano. W ciągu trzech tygodni powstańcy uśmiercili około 200 tysięcy ludzi. Następnie z podobnym okrucieństwem rozprawiono się też z nimi. Ta klęska na Ukrainie i okrutny los konfederatów, traktowanych przez Rosjan jako pozbawionych praw buntowników, nie zatamowały jednak rozbudzonego przez nich ruchu szlacheckiego, który w 1769 r. wybuchł z nową siłą. Konfederację zaczęła wspierać Francja i Turcja a sam ruch został lepiej zorganizowany. Lecz nienawiść do króla doprowadziła w 1770r. do ogłoszenia jego detronizacji, co nie miało praktycznego znaczenia. Następnie późniejszy zamach na niego w postaci nieudanego porwania go 3 listopada 1771r. całkowicie pogrzebał szanse konfederacji i spowodował rozbicie ruchu. Sytuację tę wykorzystały sąsiadujące mocarstwa: Rosja, Austria i Prusy dokonując w 1772r. pierwszego rozbioru bezwolnej Rzeczypospolitej.
 

Od początku w Konfederacji Barskiej ważny udział brał Józef Pułaski z synami. Już w rodzinnych Winiarach, przed wyruszeniem do Baru Józef z synami i siostrzeńcem, w obecności żony i księdza przysięgli na skrzyżowane karabele /szable paradne pochodzenia wschodniego/, że nie opuszczą sprawy ojczystej, gotowi zginąć, jeżeli jej ocalić nie zdołają. Te śluby właśnie zaciążą na całym dalszym życiu Kazimierza, mającego wówczas21 lat. Po skoncentrowaniu się części szlachty i ogłoszeniu 29 lutego 1768r. w Barze na Ukrainie konfederacji cywilnej, Józef Pułaski przystąpił do zorganizowania związku wojskowego, który obwołał go marszałkiem związkowym. A jego synowie, w tym i Kazimierz, mianowani zostali pułkownikami mającymi dowodzić formowanymi pułkami konfederackimi.W ten sposób Kazimierz Pułaski od marca 1768r. do maja 1772r. walczył w szeregach konfederatów, sprawując coraz wyższe funkcje dowódcze.

Józef Pułaski
Pierwszą potyczkę z oddziałem rosyjskim stoczył około 20 kwietna 1768r. Wkrótce, mimo braku przeszkolenia wojskowego, wyróżnił się wrodzonymi zdolnościami dowódczymi i nieustraszoną odwagą. Po wyparciu konfederatów z Podola za granicę turecką, rozpoczął działania partyzanckie. Następnie po obronie w marcu 1769r.zamków w Okopach Świętej Trójcy i Żwańcu między Kamieńcem Podolskim a Chocimiem, Kazimierz zorganizował wyprawę do Małopolski. A po ataku na Lwów poprowadził słynny rajd na Litwę, powodując konfederowanie się Litwy. Wreszcie po kilku stoczonych bitwach wycofał się przez Grodno do Ostrołęki, gdzie jako najwybitniejszy dowódca konfederacki został wybrany marszałkiem łomżyńskim. 
Kierownictwo konfederacji w tym czasie, w piśmie z 26 stycznia 1770r. oceniało go następująco : "J. Wielmożny Kazimierz Pułaski... marszałek łomżyński, nieoszczędnym krwi własnej szafunkiem, wspaniałą substancji całej ofiarą, hazardowym w tylu szczęśliwych z nieprzyjacielem akcjach życiem, przykładną od najwyższej Generalności władzy subordynacją dowiódł jawnie prawdziwie patriotycznych sentymentów, nie zmierzających do żadnej prywaty celu, jako tyle szczególnie do powszechnej kraju obrony, do wspólnej religii, praw i wolności zaszczytu."
Wkrótce z tak pochlebną opinią, Kazimierz Pułaski ponownie wyruszył na Litwę by dokończyć dzieła jej skonfederowania. Ale wyparty przez rosyjskie wojska generała Suworowa, przeszedł ze swymi oddziałami do Małopolski. We wrześniu 1770r. zajął podstępem Częstochowę, która stała się jego bazą wypadową. Bronił więc jej zawzięcie do końca, zyskując coraz większą sławę. W końcu po nieudanym porwaniu króla w Warszawie przez konfederatów, w którym miał i on wziąć udział, ale nie wziął, chociaż był o to oskarżany i po upadku konfederacji, 31 maja 1772r. Pułaski przekazał dowództwo i z piętnem królobójcy, potajemnie udał się do Drezna, gdzie zachorował.
Miał wówczas dopiero 25lat. A przez te cztery lata walk - jak podliczył W. Konopczyński - Kazimierz Pułaski odbył pięć kampanii wojennych. Bronił czterech twierdz, wykonał pięć ataków na umocnione miasta: Lwów, Kraków, Poznań, Kraśnik i Zamość. Stoczył dwadzieścia kilka bitew w otwartym polu i wiele drobnych potyczek. Został trzykrotnie ranny, a bywał też bliski śmierci i niewoli. Lecz w odróżnieniu od ojca, który zmarł prawdopodobnie podczas epidemii w 1769r. i poległego podczas walk pod Włodawą brata Franciszka, on i jego brat Antoni wzięty do niewoli i zesłany do Orenburga, konfederację przeżyli. Tymczasem tysiące konfederatów wysłano w kajdanach w orenburskie stepy, tworząc pierwszą generację  zesłańców walczących o wolność Polski. W rezultacie jednak Konfederacja Barska przekazała Polakom tradycję poświęceń i ofiar oraz legendę heroicznych czynów. Natomiast obcy, zarówno wrogowie jak i przyjaciele, obok tego poświęcenia i ofiar, dostrzegali w wojnie konfederackiej także nieudolność cywilną i wojskową Polaków.
Z kolei, jeżeli chodzi o Kazimierza Pułaskiego i jego ocenę, to chyba najlepiej wyraził ją W. Konopczyński pisząc: „Walką było całe jego życie, walką o ideały, nie o interesy. Od Rolanda do Zawiszy i od Bayarda do księcia Józefa trudno o postać bardziej rycerską, niż ten smagły, niewysoki a świetny i fascynujący kawaler Krzyża Świętego. Sławę umiłował gorąco, ale innej sławy nie pragnął krom tej, że do ostatka bronił wolności swej ojczyzny. Porywczy i chwilami samowolny, uważał się jednak za sługę narodu i ręki na jego majestat nigdy nie podniósł. Ponad wszystkie honory cenił honor rycerski, pod tym względem pyszny wzór bohatera Elstery....
Jeżeli Konfederacja Barska była w wysokim stopniu ruchem młodych, różnych kasztelaniców, podkomorzyców, starościców, a nie kasztelanów, podkomorzych, starostów, to pan Kazimierz najdoskonalej uczucia zapalnej młodzi uosabiał. Za jego życia i pod jego dalekim, magicznym wpływem, pierwszy raz spiskowała przeciwko Moskwie krakowska młodzież akademicka. Do niego i do takich jak on wymykali się kadeci ze Szkoły Rycerskiej w Warszawie." 
W ten sposób dojrzewały kadry do późniejszych walk o ratowanie państwa polskiego i jego niepodległości. 

Ciąg dalszy w następnym numerze.

Leonard Ratajczyk